Moja ośmioletnia córka ciągle mi powtarzała, że jej łóżko jest „za ciasne”. O drugiej w nocy kamera w końcu pokazała mi dlaczego.
„Mia” – powiedziałam cicho – „chodź, usiądź ze mną na chwilę”.
Przetarła oczy i zeszła z łóżka.
„Co się stało?”
„Jeszcze nie jestem pewna”.
Nieznacznie odsunęłam materac od ściany i ostrożnie uniosłam jeden róg.
To, co zobaczyłam pod spodem, sprawiło, że serce mi zamarło.
Między materacem a drewnianą ramą wciśnięta była wąska, czarna plastikowa rurka.
Do niej przymocowany był cienki kabel biegnący wzdłuż boku łóżka w kierunku podłogi.
Przez chwilę nie rozumiałam, co